Zakopane, piękno Tatr i cały świat

Czterodniowy wypad na Cypr

Cypr bez tajemnic

Z Krakowa lecimy do Pafos. Odprawa przy takiej ilości osób, nie obyła się bez problemów. A to walizka za duża, a to za ciężka, a to butelki większe niż 100 ml i końca nie było. W efekcie końcowym wyszło tak, że nie każdy miał swoją walizkę. 😉

Pafos i rozeznanie

Lądujemy w Pafos. Patrząc przez małe okienko samolotu doskonale widać całe wybrzeże, które będąc wcześniej na Cyprze miałam przyjemność zwiedzić. Doskonale widać było skałę Afrodyty. Wcześniej przelatywaliśmy nad naszymi Tatrami.

Na miejscu z lotniska odbiera nas bus i zawozi do hotelu Paphiessa.

Niewielki hotel z basenem, znajduje się około 20 minut od centrum. Pokoje niewielkie z łazienkami i balkonami. Brak wifi w pokojach, jedynie w holu przy recepcji można było spokojnie korzystać.

Po przylocie udajemy się na śniadanie, nasze apartamenty będą gotowe dopiero za 2 godz. Znajdujemy restaurację Britannia Bar & Restaurant paphos, w której przemiły właściciel gości nas w swoich progach.

W oczekiwaniu na śniadanie.

Po śniadaniu idziemy nad wybrzeże w stronę portu.

Kato Pafos

Generalnie Pafos zwiedzamy przez trzy dni. Najbardziej malownicza jest przystań z portem. W starożytności, aż do czasów rzymskich Pafos była stolicą wyspy, obecnie jest Nikozja. W porcie cumują kolorowe łodzie rybackie, prywatne jachty, i łodzie. Nad wybrzeżem góruje Fort Pafos, twierdza osmańska. Podążając po bulwarze, mijamy tawerny, oraz sklepiki które oferują wyroby rzemieślnicze i pamiątki.

Pafos, to miasto nierozerwalnie związane z boginią miłości Afrodytą.

Pafos zachód słońca

Kotów tutaj nie brakowało, były zadbane i dobrze sobie wyglądały. A ten rozbawił mnie na maksa, koniecznie chciał oglądnąć mecz. Zachód słońca jest tutaj magiczny. Z tego miejsca widoczne jest całe wybrzeże Pafos.

Kolejnego dnia po śniadaniu częściowo dzielimy się na grupki, mniejsze i większe.

Historyczne miejsca Pafos

W Pafos jest wiele miejsc, które swoją historią sięgają kilku tysięcy lat wstecz. Jednym z takich miejsc jest Agia Kyriaki Chrysopolitissa. Miejsce to związane jest z pobytem św. Pawła w Nea Paphos. Wg. legendy święty w trakcie swojego pobytu na Cyprze został uwięziony, przywiązany do słupa i biczowany. Obecnie na tym miejscu, gdzie biczowano św. Pawła postawiono początkiem  IV wieku wspaniałą wczesnochrześcijańską bazylikę, której ruiny można obejrzeć obok obecnie stojącego kościoła. Bazylika dotrwała do roku 653, kiedy miasto zostało zniszczone przez arabski najazd.

Obecna katedra Agia Kyriaki to bizantyjski kościół katolicki. Odprawiane są tutaj również msze w języku polskim.

Park Archeologiczny

Coastal Broadwalk

Spacerkiem dotarliśmy do bulwaru ciągnącego się wzdłuż wybrzeża. Tutaj już jesteśmy w komplecie. To malownicza ścieżka z której rozciągają się niesamowite widoki. Wiosenne wybrzeże, przybrane kwiatami robi ogromne wrażenie.

Wracając do hotelu, po drodze mogliśmy zobaczyć niezwykle urokliwy hotel, stylizowany na wzór starogrecki z pięknymi ogrodami.

Późnym wieczorem idziemy do restauracji Demokritos, która serwuje cypryjskie przysmaki. Świetna lokalna tawerna z grecką muzyką na żywo i pokazem tańców. Jedynym mankamentem jest drożyzna. Mało tego trzeba zamówić jedzenie i picie za odpowiednią sumę.

Wycieczka do błękitnej laguny

O godzinie 8 rano, przyjechał po nas autokar. Dzisiaj będziemy zwiedzać skaliste wybrzeże Cypru, błękitną lagunę, łaźnie Afrodyty oraz winiarnię.

Sea Cave, jaskinie i poszarpane skały

Jadąc wzdłuż wybrzeża na północ dojeżdżamy do Sea Cave, miejsca gdzie znajdują się jaskinie i poszarpane skały.

Zatrzymujemy się również na plantacjach bananowca. Od przewodniczki dowiadujemy się, że rynek exportu bananów maleje, dlatego plantatorzy zamieniają pola bananów na apartamentowce.

Plantacja bananowców

Jedziemy na wschodnie wybrzeże do Latsi, gdzie znajduje się niewielki port. To stąd małym statkiem popłyniemy na błękitną lagunę. Pogoda dopisuje, choć wiaterek towarzyszy nam przez cały rejs. Płyniemy wzdłuż wybrzeża Acamas, które trzy lata temu, miałam okazję przejechać samochodem.

Podczas rejsu możemy korzystać z darmowych napojów, oraz wina. Robi się wesoło. Po godzinie czasu dopływamy do położonego na samym cypelku przylądku Fontany Amoroza. Nikt nie powinien mieć wątpliwości, że jesteśmy prawie w raju. Tak to błękitna laguna, gdzie woda ma odcienie turkusu, i w letnim okresie bardzo ciepła.

Błękitna Laguna

Krystalicznie czysta woda stwarza wyśmienite warunki do kąpieli i nurkowania. To tutaj blisko wybrzeża stateczek zatrzymuje się na całą godzinę. Część grupy postanowiła zakosztować kąpieli, chociaż woda w tym okresie nie należy do ciepłych. Reszta grupy  pozostaje na statku i oddaje się rozkoszy opalaniu.

Udaje się zamoczyć, ale łatwo nie było. Pierwsze kilka metrów to hardcor. Zimna woda na maksa paraliżuje całe ciało, na szczęście z minuty na minutę robi się cieplej. Nie wiedziałam jak daleko trzeba było przepłynąć, aby dosięgnąć dna, wolałam więc ubrać się w kapok, mało tego stwarzał on poczucie grzania.

Po godzinnej kąpieli wracamy na ląd i idziemy do restauracji na obiad.

Winnica Kamanterena 

Odwiedziliśmy winnicę Kamanterena w ramach wycieczki. Winnica znajduje się niedaleko Strumbi. Bez wątpienia był to nasz ulubiony przystanek na trasie. Rzecz jasna prawda?

Tutaj można było docenić aromat wina podczas ich degustacji.

Po degustacji wina pozostało nam już tylko powrócić do hotelu. 🙂

Ostatni dzień pobytu na Cyprze 

Przed wypożyczeniem rowerów, idziemy zwiedzić Park Archeologiczny. Trzy lata temu w nim byłam, ale zupełnie od innej strony i do tego miejsca kompletnie nie dotarłam. Park jest bardzo rozległy, wstęp kosztuje 4,5 Eur, a przejście całego kompleksu zajmuje ok 3h.

Znajdują się tutaj bardzo dobrze zachowane pozostałości z czasów prehistorycznych, aż po okres średniowiecza. W przeważającej większości są to jednak zabytki i budowle datowane na okres rzymski.

Piękne mozaiki, które można oglądać z metalowych konstrukcji po których się chodzi. Wszystkie mozaiki datowane są na II-V wiek i pochodzą z 5 rzymskich villi Domu Dionizosa, Domu Aiona, Domu Orfeusza i Domu Tezeusza oraz Domu 4 Pór Roku. Ukazują sceny z greckiej mitologii m.in bogów jak np. Dionizos i Apollo a także greckich bohaterów – Herkulesa,  Tezeusza walczącego z minotaurem, Achillesa i Orfeusza.

Od 1980 roku park ten widnieje na Światowej Liście Dziedzictwa Kulturowego UNESCO.

Mozaiki

Dodatkowo na terenie parku znajduje się odeon i latarnia morska. Roślinność jaka tutaj występuje, a zwłaszcza cudowne maki dodają uroku temu miejscu.

W godzinach popołudniowych po wypożyczeniu rowerów, wybieramy się na wycieczkę. Jedziemy bulwarem, wzdłuż wybrzeża i Parku Archeologicznego w którym byliśmy do południa.

Na piaszczystej plaży przy płocie Venus hotel beach, parkujemy rowery i idziemy się kąpać. Woda jest tutaj znakomita, dzięki temu, że odgrodzona jest wałem wyglądającym jak falochron. Spędzamy tutaj około 2 godzin. Następnie wracamy ścieżką rowerową. Wszystko jest fajnie dopóki ścieżka jest, kiedy się kończy zaczynają się hece. Ruch tutaj jest lewostronny, więc pokonywanie ulic z rondami, wcale nie jest takie proste za pierwszym razem.

Pafos

Po oddaniu rowerów udajemy się na ostatnie zakupy, ja miałam ochotę przygarnąć kociaki, ale niestety z wiadomych powodów nie dało się.

I tym pięknym zachodem słońca, żegnam się z Wami.