Zakopane i Piękno Tatr

Hala Kondratowa, schronisko PTTK

Hala Kondratowa

Hala Kondratowa znajduje się w Tatrach Zachodnich i jest położona u stóp Giewontu. Jej płaskie dno stanowi pamiątkę po polodowcowym jeziorze morenowym, którego wody zatarasowały liczne pagórkowate wzniesienia. Polana Kondratowa to dawna polana pasterska w dolnej części Doliny Kondratowej. Północne zbocza Doliny Kondratowej zasypane są pokruszonymi fragmentami skał pochodzących z długiej grani Giewontu. Pierwsze wzmianki o Hali pochodzą z 1636 r. które na zawsze wpisały się w historie Tatr. To tędy w 1901 roku, górale wraz z księdzem Kaszelewskim wnosili krzyż na szczyt Giewontu. To przez Polanę Kondratową prowadziły pierwsze szlaki pionierów tatrzańskiego narciarstwa Barabasza i Zaruskiego. Na Hali w przeszłości stały budynki pasterskie, do dnia dzisiejszego zachował się tylko jeden zabytkowy szałas pasterski, nie widoczny ze szlaku. Obecnie na polanie stoi schronisko PTTK na Hali Kondratowej.

Jak dostać się do Kuźnic?

Musimy dostać się do Kuźnic. Są trzy opcje dojazdu:

  1. Pierwsza z nich, to dojazd do Kuźnic autobusem, busem z dworca autobusowego, bądź z centrum miasta. Bilet kosztuje 3 zł, często w sezonie drożeje do 4 zł. Przystanek autobusowy, znajduje się przy Alejach 3-go Maja, następny na ulicy Zamoyskiego niedaleko Watry, kolejny przy Kościele Św. Krzyża, przy Rondzie Jana Pawła II, zwanym jako Rondo Kuźnickie, ostatni przystanek jest już na samej drodze do Kuźnic 1 km przed dolną stacją kolejki.
  2. Druga opcja to, dojazd do Ronda Jana Pawła II, własnym transportem, tam na płatnym parkingu zostawiamy samochód, następnie możemy przesiąść się do komunikacji miejskiej, gdyż dalsza podróż własnym samochodem jest zakazana, ale również możemy tą trasę pokonać na pieszo. Od Ronda to około 2 km drogi.
  3. Trzecia opcja, to możliwość podjazdu od ulicy Karłowicza, tam na płatnym parkingu zostawiamy samochód, a resztę trasy około 1 km, trzeba już pokonać na piechotę. Większość turystów pokonuje tą trasę na pieszo, delektując się przyrodą.

Oczywiście każdy może tutaj dojść na piechotę, jak ma tylko ochotę. 😉

Kuźnice

Jesteśmy w Kuźnicach, wysiadając z busa skręcamy lekko w lewo, a następnie w prawo kamienistą drogą idziemy ostro do góry. Spacer na Halę Kondratową zajmie nam około ponad godzinę, nie zatrzymując się nigdzie, ale po drodze warto zaglądnąć do klasztoru Albertynów położonego na Śpiącej Górze, Pustelni Św. Brata Alberta, oraz Zgromadzenia Sióstr Albertynek.

Informacje

  1. Długość szlaku – niecałe 2 km w jedną stronę
  2. Kolor szlaku  – szlak turystyczny niebieski niebieski
  3. Czas przejścia – około 1 godz.10 minut w jedną stronę.
  4. Schronisko – 1333 m n.p.m.

Opis szlaku

Trasę rozpoczynamy w Kuźnicach, idziemy niebieskim szlakiem, szeroką kamienistą drogą. Po około 10-12 minutach, dochodzimy do Pustelni Brata Alberta. Nieco powyżej znajduje się kasa biletowa.

Ceny biletów

  • bilet normalny 5 zł
  • bilet ulgowy 2,50 zł
  • bilet 7-dniowy normalny 25 zł
  • bilet 7-dniowy ulgowy 12,50 zł
  • bilet grupowy normalny (grupa do 10 osób) 45 zł
  • bilet grupowy ulgowy (grupa do 10 osób) 22,50 zł.

Generalnie mamy dwa warianty podejścia na Halę Kondratową. Jeden szlak biegnie przez Kalatówki, tuż pod samo schronisko, a drugi odbija lekko w lewo tuż za kasą biletową. My skręcamy w lewo, szlak biegnie przez las i pnie się łagodnie do góry. Jest zdecydowanie bardziej malowniczy i mniej zatłoczony, niż główna droga na Kalatówki. 

Kalatówki

Dochodzimy do Polany Kalatówki, idziemy jej skrajem, wysoko po prawej stronie mijamy schronisko Kalatówki. Wiosną polana usiana jest krokusami, widok jest nieziemski.

 

Dalej szlak, zwęża się i robi się bardziej kamienisty. Zimą lubi być oblodzony, więc raczki mogą się przydać. Po 30 minutach dochodzimy na rozległą Polanę Kondratową, na której stoi schronisko PTTK. 

   

Historia Schroniska

Schronisko znajduje się na wysokości 1333 m n.p.m. i jest najmniejszym schroniskiem w Tatrach. Prowadzi go pokolenie rodziny Skupniów, od początku istnienia tego obiektu, czyli już 70 lat. Najpierw w 1946 roku, powstał tutaj szałas, a dwa lata później zbudowane zostało nowe schronisko. Z racji tego, że pierwszy gospodarz schroniska Stanisław Skupień był związany ze sportem i górami, Sekcja Narciarska Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego, zaproponowała prowadzenie obiektu. Pan Stanisław się zgodził i spędził tutaj 30 lat, będąc gospodarzem schroniska, ratownikiem, oraz aktywnym narciarzem. Od tej pory w schronisku były organizowane zgrupowania sportowców, skoczków czy biegaczy. Schronisko stanowiło dla nich bazę wypadową, a na na samej hali wybudowano skocznię narciarską. Dzisiaj trudno sobie ją umiejscowić, a przecież rozegrały się tutaj Mistrzostwa Polski z powodu braku śniegu na Wielkiej Krokwi. Zwyciężył wtedy Stanisław Marusarz

W 1954 r. schronisko o mało nie zostało zmiecione przez lawinę skalną, która oderwała się od grani Długiego Giewontu. Dzień był słoneczny i ciepły, na polanie i w schronisku były tłumy ludzi. Nagle ziemia zadrżała i w sekundzie lawina kamieni ruszyła na Halę Kondratową. Kamień, o ogromnych rozmiarach i wadze 30 ton wbił się wprost w ścianę jadalni. To cud, że nikomu nic się nie stało. Wstępnie kamień miał zostać w schronisku, jako dodatkowa atrakcja, ale w końcu zrezygnowano z tego pomysłu. Poprzez podkop, udało się usunąć głaz z jadalni. Do dzisiaj widoczna jest jego ćwiartka, bo reszta została pod ziemią. Większość turystów nie wie, skąd się wziął tutaj ten głaz, latem jest ulubionym miejscem do odpoczynku. 

Stanisław Skupień zmarł 1983 roku, zarządzanie przejął syn Andrzej, któremu nie obca była praca w schronisku, gdyż spędzał tutaj każdą wolną chwilę. Przez kolejne 20 lat, był tutaj gospodarzem, i kultywował przyjazną turystom tradycję ojca, a turyści go uwielbiali. Kiedy i jego dopadła go choroba, w codziennych obowiązkach pomagała mu spokrewniona z rodziną, Iwona Haniaczyk, wnuczka pierwszego gospodarza.

Schronisko dzisiaj

Iwona Haniaczyk, wnuczka pana Stanisława Skupnia, całkowicie przejęła pieczę nad schroniskiem po śmierci swojego wuja w 2003 roku. Z pasją prowadzi schronisko i do dzisiaj doskonale sobie radzi z prowadzeniem obiektu. Jest dumna z tego, że kontynuuje dzieło dziadka. Praca jest bardzo ciężka, ale pomimo tego nie zamieniłaby jej na żadną inną. Ma kilku pracowników, którzy są bardzo zaangażowani w pracę w tym niełatwym miejscu. Panują tu przecież często ekstremalne warunki, jak śnieżyce, czy wiatr halny. Schronisko posiada małą bazę noclegową, dwa pokoje 6-osobowe i jeden pokój 8-osobowy. Jest też kuchnia i jadalnia. Codziennie wydawane są świeże zupy, i ciepłe i zimne napoje i legendarny piernik, a schronisko pilnuje kot. 😉

Szlaki z Hali Kondratowej

Przez Kondratową prowadzą najpopularniejsze szlaki na Giewont i Przełęcz Pod Kopą Kondracką. Schronisko na hali, to super miejsce na wypoczynek, dobrze jest tutaj odpocząć przed męczącym podejściem na Kondracką Przełęcz, leżącą blisko 400 metrów wyżej, bądź na Giewont.

 – zielony od schroniska na Przełęcz pod Kopą Kondracką. Czas przejścia: 1:20 h,

 – niebieski szlak – Giewont. Czas przejścia 2:05 h

  

Takie zimowe obrazki udało się nam nakręcić właśnie na Hali Kondratowej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *