Ciemniak, Krzesanica, Małołączniak: opis przejścia Czerwonych Wierchów

0
9
Rate this post

Nawigacja po artykule:

Charakterystyka Czerwonych Wierchów: Ciemniak, Krzesanica i Małołączniak

Czerwone Wierchy – gdzie leżą i dlaczego są tak popularne

Czerwone Wierchy to masyw w Tatrach Zachodnich rozciągający się nad trzema dużymi dolinami: Kościeliską, Małej Łąki i Kopańca (Dolina Tomanowa i okolice). W klasycznym przejściu graniowym odwiedza się cztery szczyty: Ciemniak (2096 m), Krzesanicę (2122 m), Małołączniak (2096 m) oraz Kopcę (2005 m). W tytule często pojawiają się trzy pierwsze, bo to one są głównymi, wyraźnie zaznaczonymi wierzchołkami.

Ich nazwa pochodzi od czerwonej barwy roślin – głównie sit skucina – pokrywających stoki jesienią. We wrześniu i październiku zbocza Czerwonych Wierchów robią niesamowite wrażenie: całe grzbiety płoną czerwienią na tle nieba. To jeden z najbardziej fotogenicznych masywów Tatr Zachodnich i cel zarówno dla początkujących turystów, jak i bardziej zaawansowanych piechurów.

Przejście Czerwonych Wierchów to klasyk – długi, ale technicznie łatwy odcinek graniowy, który oferuje panoramiczne widoki na Tatry Wysokie, Tatry Zachodnie, a przy dobrej pogodzie także Beskidy. Szlak jest dobrze oznakowany, a trudności techniczne ograniczają się głównie do stromych podejść i zejść oraz ekspozycji na wiatr i zmienne warunki.

Stopień trudności i dla kogo jest ten szlak

Szlak przez Ciemniak, Krzesanicę i Małołączniak nie ma sztucznych ułatwień (łańcuchy, klamry) i jest uważany za średnio trudny kondycyjnie. Dla osoby, która już chodzi po Tatrach (np. Kasprowy, Giewont, Kondracka Przełęcz), przejście Czerwonych Wierchów będzie ambitnym, ale realnym celem na dobrą pogodę.

Największe wyzwania to:

  • długość trasy – całodzienna wędrówka, często 7–9 godzin w ruchu,
  • spore przewyższenie – suma podejść potrafi zmęczyć mniej wprawione osoby,
  • pogoda – grzbiet jest odkryty, bez schronienia przed wiatrem, deszczem czy burzą.

Technicznie ścieżki są wygodne, szerokie, bez poważnej ekspozycji. Dla osób z lękiem wysokości mogą być niekomfortowe jedynie pojedyncze, krótkie odcinki w okolicach grani, jednak w porównaniu z Orlą Percią czy nawet fragmentami na Rysy to zdecydowanie łagodniejszy teren.

Dlaczego warto przejść Ciemniak – Krzesanica – Małołączniak

Przejście przez Ciemniak, Krzesanicę i Małołączniak to nie tylko „zaliczenie” popularnych tatrzańskich szczytów. To przede wszystkim:

  • ciągły widokowy grzbiet – niemal bez przerw na drzewa, cały czas w panoramie Tatry Wysokie (Gerlach, Łomnica, Rysy, Mięguszowieckie), Giewont, Kasprowy, a nawet Babia Góra czy Pilsko,
  • dobry trening kondycyjny – idealna trasa przed trudniejszymi tatrzańskimi wyprawami,
  • kontakt z typową tatrzańską przyrodą – łąki halne, wapienne skały, kosodrzewina, a przy odrobinie szczęścia świstaki i kozice.

To jeden z tych szlaków, które pokazują pełne spektrum Tatr w ciągu jednego dnia: od lasu i dolin po surową, skalisto-trawiastą grań. Dla wielu osób przejście Czerwonych Wierchów jest symbolicznym krokiem z „turysty po dolinach” w stronę świadomego tatrzańskiego piechura.

Główne warianty przejścia Czerwonych Wierchów

Klasyczny wariant: Kiry – Ciemniak – Krzesanica – Małołączniak – Kondracka Przełęcz

Najpopularniejsza i najbardziej logiczna opcja przejścia Czerwonych Wierchów prowadzi z Kir (wjazd do Doliny Kościeliskiej), przez Ciemniak i Krzesanicę, aż na Małołączniak, a następnie w stronę Kondrackiej Przełęczy z zejściem do Kuźnic lub do Doliny Małej Łąki.

Przykładowy przebieg:

  1. Kiry (Dolina Kościeliska) – Polana Upłaz – Chuda Przełączka – Ciemniak.
  2. Ciemniak – Krzesanica – Małołączniak – Kopa Kondracka (opcjonalnie) – Kondracka Przełęcz.
  3. Zejście do Kuźnic (przez schronisko na Hali Kondratowej) lub do Doliny Małej Łąki.

To wariant dający pełne przejście grani Czerwonych Wierchów. Wymaga dobrej kondycji, ale nagrodą jest długi odcinek w wysokiej części masywu, bez konieczności powrotu tą samą drogą.

Krążenie po Czerwonych Wierchach: wejście i zejście inną doliną

Osoby, które chcą uniknąć dojazdów różnymi środkami transportu, wybierają często wariant łączący dwie pobliskie doliny. Popularne zestawy to:

  • Wejście: Dolina Kościeliska – Ciemniak; Zejście: Dolina Małej Łąki przez Małołączniak – bardzo logiczny obwód, widokowy od początku do końca.
  • Wejście: Dolina Małej Łąki – Małołączniak; Zejście: Dolina Kościeliska przez Ciemniak – odwrotne przejście, z inną dynamiką podejść i zejść.

Takie połączenie pozwala zobaczyć dwa zupełnie różne charakterem obszary Tatr Zachodnich jednego dnia. Dolina Kościeliska zachwyca licznymi odnogami, wapiennymi ścianami i jaskiniami, a Mała Łąka daje wrażenie szerokiej, alpejskiej doliny z imponującym widokiem na południowe ściany Giewontu i Małołączniaka.

Trasa skrócona: Małołączniak jako samodzielny cel

Małołączniak można potraktować także jako samodzielny cel, bez obowiązkowego przejścia przez Ciemniak i Krzesanicę. W takim wariancie szczególnie popularne jest wejście żółtym szlakiem od Doliny Małej Łąki, a następnie zejście tą samą drogą lub obejście przez Kondracką Przełęcz i dalej do Kuźnic.

To opcja dla osób, które:

  • mają ograniczony czas,
  • są na początku budowania kondycji,
  • chcą sprawdzić, jak czują się na grani, zanim przejdą przez cały masyw Czerwonych Wierchów.

Widokowo Małołączniak jako samodzielny cel wcale nie rozczarowuje – panorama na Giewont, Kasprowy, Świnicę i Tatry Wysokie jest znakomita.

Logistyka: dojazd, parkingi, czas przejścia i optymalny kierunek

Dojazd i parkingi: Kiry, Mała Łąka, Kuźnice

Planując przejście Ciemniak – Krzesanica – Małołączniak, dobrze zawczasu rozstrzygnąć kwestię dojazdu i powrotu. Główne punkty startowe i końcowe to:

  • Kiry – wylot Doliny Kościeliskiej. Płatne parkingi tuż przy wjeździe do TPN. Dojazd samochodem z Zakopanego drogą w kierunku Kościeliska i dalej do Kir. Kursują tam także busy z centrum Zakopanego.
  • Dolina Małej Łąki – parking przy wylocie doliny, przy głównej drodze Zakopane – Kościelisko – Witów. Dojazd autem lub busem; latem miejsca szybko się zapełniają.
  • Kuźnice – zamknięte dla ruchu samochodowego, konieczny dojazd busem z centrum Zakopanego lub zostawienie auta na jednym z parkingów niżej i przesiadka na busa. Kuźnice to wygodny punkt końcowy szlaków z Kondrackiej Przełęczy.

W zależności od wybranego kierunku przejścia warto rozważyć:

  • zostawienie auta w jednym z punktów i dojazd busem na start,
  • lub rozpoczęcie trasy tam, gdzie łatwiej o miejsce parkingowe o świcie (często Kiry), a zakończenie przy przystanku busów (np. Mała Łąka, Kuźnice).
Inne wpisy na ten temat:  Jak przejść przez Rysy na Słowację?

Orientacyjne czasy przejścia dla różnych wariantów

Czasy przejścia zależą od kondycji, pogody i długości przerw, ale dobrze mieć bazowy punkt odniesienia. Poniżej przykładowe czasy samego marszu (bez długich postojów):

OdcinekŚredni czas (w jedną stronę)
Kiry – Ciemniak (przez Chudą Przełączkę)3:30–4:00 h
Ciemniak – Krzesanica0:30–0:40 h
Krzesanica – Małołączniak0:40–1:00 h
Małołączniak – Kondracka Przełęcz0:50–1:10 h
Kondracka Przełęcz – Kuźnice (przez Halę Kondratową)1:45–2:15 h
Mała Łąka (parking) – Małołączniak3:00–3:30 h

Całe przejście Kiry – Ciemniak – Krzesanica – Małołączniak – Kondracka Przełęcz – Kuźnice zazwyczaj zamyka się w 8–10 godzinach łącznie z przerwami, zdjęciami i odpoczynkiem na grani. Dla mniej wprawionych warto doliczyć dodatkową rezerwę czasową.

Którą stroną iść? Optymalny kierunek przejścia grani

Wybór kierunku przejścia Czerwonych Wierchów zmienia odczuwalną trudność szlaku. Najpopularniejsze są dwa warianty:

  • Wejście od Kir na Ciemniak, potem Krzesanica, Małołączniak i zejście na Kondracką Przełęcz – dość wymagające, długie podejście na początku, potem płynne przejście granią i zejście do Kuźnic lub Małej Łąki. Plusem jest to, że największy wysiłek przypada na pierwszą część dnia.
  • Wejście od Kuźnic / Małej Łąki na Małołączniaka, potem Krzesanica, Ciemniak i zejście do Kir – bardziej forsowne podejście „pod koniec” grani (zależnie od wariantu). Lepszy dla osób, które chcą najpierw nabrać wysokości krótszą drogą (np. przez Kondracką Przełęcz), a dopiero później wydłużyć dzień granią.

Większość osób wybiera podejście „ostrym” żółtym szlakiem z Doliny Małej Łąki tylko jako wejście, bo zejście tym wariantem przy zmęczeniu potrafi mocno obciążyć stawy. Z kolei wariant przez Chudą Przełączkę i Polanę Upłaz bywa wygodniejszy w zejściu.

Turysta z plecakiem idzie górskim szlakiem w słoneczny dzień
Źródło: Pexels | Autor: Şükrü Aydın

Wejście na Ciemniak: wariant przez Dolinę Kościeliską i Chudą Przełączkę

Podejście z Kir: od lasu po kosówkę

Szlak na Ciemniak z Kir jest jednym z najbardziej klasycznych wejść na Czerwone Wierchy. Startuje się przy wylocie Doliny Kościeliskiej, gdzie czerwony szlak odchodzi w stronę Przysłopu Miętusiego, a następnie łączy z zielonym (lub innymi wariantami w niższych partiach – warto zweryfikować aktualny przebieg na mapie TPN).

Początkowo ścieżka prowadzi łagodnie przez las, z lokalnymi stromszymi odcinkami. Z czasem nachylenie narasta, a teren zaczyna się otwierać. Po wyjściu ponad linię lasu pojawiają się pierwsze rozległe widoki na Dolinę Kościeliską, Kominiarski Wierch i głębiej położone partie Tatr Zachodnich.

W rejonie Polany Upłaz szlak przebiega w coraz bardziej otwartym terenie. Kosodrzewina towarzyszy przejściu, ale widoczność na otoczenie jest już bardzo dobra. Trasa stopniowo zbliża się do grani i Chudej Przełączki.

Chuda Przełączka – kluczowy punkt podejścia

Chuda Przełączka (ok. 1850 m n.p.m.) to charakterystyczne siodło między Ciemniakiem a Twardym Grzbietem. To tutaj wiele osób robi dłuższą przerwę przed ostatnim, stromym odcinkiem wejścia na Ciemniak.

Na tym etapie podejścia:

  • zmienia się charakter szlaku – las i kosówka zostają poniżej,
  • teren staje się bardziej skalisto-trawiasty,
  • duże znaczenie zyskuje pogoda – wiatr i nagłe załamania są od razu odczuwalne.

Z Chudej Przełączki na Ciemniak prowadzi wyraźna, zakosami poprowadzona ścieżka. Podejście jest męczące, ale technicznie łatwe. W razie potrzeby przerw można co kilkanaście minut przystanąć i spojrzeć za siebie: panorama na Kominiarski Wierch, Błyszcz, Starorobociański Wierch oraz otoczenie Doliny Kościeliskiej skutecznie wynagradza wysiłek.

Na szczycie Ciemniaka: widoki i pierwsza decyzja taktyczna

Panorama z Ciemniaka i planowanie dalszego przejścia

Szczyt Ciemniaka (2096 m n.p.m.) jest rozłożysty, z charakterystycznymi trawiasto-skalnymi garbami. Przy dobrej widoczności horyzont robi wrażenie: na południu widać Tatry Słowackie, na wschodzie masyw Giewontu i Kasprowego, dalej grań Świnicy, a na zachodzie kolejne kulminacje Czerwonych Wierchów – Krzesanicę i Małołączniak.

To dobre miejsce, by na kilka minut usiąść i ustalić plan dnia. Zwykle na tym etapie zapada jedna z trzech decyzji:

  • kontynuacja przejścia całym grzbietem Czerwonych Wierchów w stronę Krzesanicy i Małołączniaka,
  • krótszy wariant z zejściem jednym z okolicznych szlaków (np. dolinami po stronie słowackiej – przy wcześniejszym zaplanowaniu takiej opcji i uwzględnieniu przekroczenia granicy),
  • postój na szczycie i spokojniejsze tempo dalszej drogi, jeśli warunki robią się mniej sprzyjające.

Na Ciemniaku wiatr potrafi być silny nawet w spokojny dzień. W praktyce wiele osób po wejściu wkłada dodatkową warstwę, bo wychłodzenie na grani przy dłuższym przebywaniu w przeciągu przychodzi szybciej, niż się wydaje.

Odcinek Ciemniak – Krzesanica – Małołączniak: serce Czerwonych Wierchów

Charakter grani między Ciemniakiem a Krzesanicą

Przejście z Ciemniaka na Krzesanicę prowadzi dobrze wydeptaną, szeroką ścieżką po łagodnie falującej grani. Pod stopami dominuje mieszanka traw i skał, a ekspozycja jest niewielka. Dla osób zaczynających przygodę z wyższymi partiami Tatr to często zaskakująco komfortowy odcinek – wysokogórski w panoramie, ale technicznie prosty.

Na tym fragmencie marszu uwaga skupia się głównie na orientacji w terenie względem otoczenia. Widać wyraźnie:

  • po lewej (na południe) – rozległe stoki opadające w stronę słowackiej Doliny Cichej,
  • po prawej (na północ) – głębokie, wapienne czeluście i urwiska nad Doliną Miętusią oraz Doliną Małej Łąki,
  • na wprost – łagodnie dominującą Krzesanicę, która z tej strony nie robi wrażenia trudnej czy groźnej.

Przy suchej skale i dobrej widoczności odcinek Ciemniak – Krzesanica rzadko nastręcza problemów. Sytuacja zmienia się przy oblodzeniu lub świeżym śniegu – wtedy nawet niepozorne nachylenia wymagają uwagi, a kijki i raczki turystyczne robią różnicę.

Krzesanica: najwyższy szczyt Czerwonych Wierchów

Krzesanica (2122 m n.p.m.) jest najwyższą kulminacją Czerwonych Wierchów. Mimo to w terenie nie wygląda na wybitnie dominującą górę – cały masyw ma dość płynny, falisty charakter. O wyjątkowości Krzesanicy decyduje przede wszystkim jej północna ściana: strome, wapienne urwiska opadające w stronę Doliny Miętusiej.

Z samego szczytu przy dobrej przejrzystości powietrza można bez trudu rozpoznać:

  • na wschodzie – Kasprowy Wierch, grań Goryczkową i Gąsienicową, Świnicę, Zawrat i Kozi Wierch,
  • na południu – liczne szczyty Tatr słowackich: Bystrą, Starorobociański Wierch, Rohacze (przy dłuższym wpatrywaniu się w horyzont),
  • na północy – głęboko wcięte doliny i kontrast między zielenią niższych partii Tatr a surowością wapiennych ścian.

Krzesanica jest często miejscem dłuższego postoju. Ułożenie szczytu na grani pozwala obserwować zarówno przebytą część szlaku (w stronę Ciemniaka), jak i tę przed nami (w kierunku Małołączniaka i Kopy Kondrackiej). Krótki odpoczynek w tym miejscu ma sens również taktycznie – przed dalszym przejściem i ewentualnym zejściem stromszymi stokami dobrze zebrać siły.

Przejście z Krzesanicy na Małołączniak

Odcinek Krzesanica – Małołączniak jest nieco dłuższy niż fragment z Ciemniaka na Krzesanicę. Mimo że także przebiega grzbietem, teren staje się bardziej urozmaicony: pojawiają się krótkie podejścia i zejścia, ścieżka chwilami trawersuje stoki tuż pod wierzchołkami, a w kilku miejscach idzie się bliżej krawędzi północnych ścian.

Najważniejsze cechy tego odcinka:

  • łagodne, ale częste zmiany nachylenia – kumulują się na zmęczenie, zwłaszcza pod koniec długiego dnia,
  • szeroka grań – bez wąskiej ekspozycji, dzięki czemu nawet osoby wrażliwe na przepaście zwykle czują się pewnie,
  • świetne widoki na Giewont – jego masyw staje się coraz lepiej widoczny, a klasyczny „profil” krzyża wyraźnie odcina się na horyzoncie.

Sama kulminacja Małołączniaka (2096 m n.p.m.) jest rozległa i lekko wypłaszczona. W słoneczne dni przypomina wielką, naturalną platformę widokową – przy dobrej organizacji wiatru łatwo znaleźć tu miejsce osłonięte od podmuchów, idealne na spokojny posiłek.

Zejście z Małołączniaka: kierunki, trudności i wybór wariantu

Opcja ku Kondrackiej Przełęczy i dalej do Kuźnic

Najbardziej klasyczny dla pełnego przejścia Czerwonych Wierchów jest wariant zejścia z Małołączniaka w stronę Kopy Kondrackiej i Kondrackiej Przełęczy. Początkowo szlak lekko się wznosi (jeśli planujemy wejść na Kopę Kondracką), następnie opada na przełęcz na wysokości około 1725 m n.p.m.

Fragment ten ma kilka zalet:

  • cały czas pozostaje w wysokogórskim terenie,
  • prowadzi wygodną ścieżką po grani i szerokich zboczach,
  • umożliwia łatwe skrócenie trasy – z Kondrackiej Przełęczy można zejść zarówno do Kuźnic, jak i do Doliny Małej Łąki.

Popularny wariant zakłada zejście do Kuźnic przez Halę Kondratową. Odcinek ten jest stosunkowo prosty orientacyjnie: z przełęczy szlak dość stromo opada w stronę Hali, gdzie znajduje się schronisko. Dalej czeka łagodna, dobrze oznakowana droga wzdłuż potoku aż do Kuźnic. Przy zmęczeniu i pogorszeniu pogody jest to jedno z bezpieczniejszych rozwiązań.

Zejście z Małołączniaka do Doliny Małej Łąki

Żółty szlak z Małołączniaka do Doliny Małej Łąki uchodzi za jedno z bardziej forsownych zejść w rejonie Czerwonych Wierchów. Na papierze wydaje się stosunkowo krótkie, w praktyce jednak mocno obciąża kolana i uda, szczególnie po długim dniu na grani.

Inne wpisy na ten temat:  Najlepsze słowackie schroniska i szlaki

Odcinek ten ma kilka charakterystycznych elementów:

  • wyraźne, strome odcinki – szczególnie w górnej części, gdzie ścieżka zbiega po kamienistym, sypkim podłożu,
  • odcinki w kosodrzewinie – dające chwilowe schronienie przed wiatrem, ale jednocześnie wąskie i zatłoczone w szczycie sezonu,
  • długi odcinek w lesie – po wybiciu się z kosówki szlak wchodzi w las i krętym, dość monotonnym trawersem sprowadza na dno doliny.

Na zejściu przydają się kijki i porządne buty z dobrą amortyzacją. Typowy obrazek w środku sezonu letniego to osoby schodzące tyłem po kilku bardziej stromych, śliskich progach skał, szczególnie po deszczu. Kto tego nie lubi, zwykle wybiera zejście w stronę Kondrackiej Przełęczy i Hali Kondratowej.

Powrót do Kir: zamknięcie pętli przez Ciemniak

Przy wariancie rozpoczynającym się w Kuźnicach lub Dolinie Małej Łąki część osób decyduje się na zejście do Kir przez Ciemniak, zamykając pętlę. Z Małołączniaka prowadzi to przez Krzesanicę i Ciemniak, a następnie w dół szlakiem przez Chudą Przełączkę, Polanę Upłaz i dalej w otoczeniu Doliny Kościeliskiej.

W praktyce oznacza to kilka rzeczy:

  • dzień staje się dłuższy, ale wyjątkowo kompletny widokowo – obejmuje niemal pełny profil Czerwonych Wierchów z każdej strony,
  • zejście jest bardziej równomierne – w górnych partiach strome, niżej łagodniejące, co bywa wygodniejsze dla stawów niż gwałtowne „zrzucenie” wysokości żółtym szlakiem do Małej Łąki,
  • logistycznie pętla wymaga przemyślenia dojazdu – jeśli startowaliśmy w innym miejscu niż Kiry, trzeba uwzględnić dojazd z powrotem.

Przy długich pętlach dobrze sprawdza się start o świcie, jeszcze przy pustych parkingach i niższej temperaturze. Przykładem bywa wyjazd pierwszym busem do Kir, całodzienny marsz granią i powrót busem z innego punktu – tak planuje swoje wyjścia wielu doświadczonych turystów.

Widok Tatr z górskim szlakiem w okolicach Zakopanego
Źródło: Pexels | Autor: Jarosław Ponikowski

Warunki na szlaku: sezonowość, pogoda i bezpieczeństwo

Sezon letni i „złota jesień” na Czerwonych Wierchach

Najczęściej wybieranym okresem na przejście Ciemniak – Krzesanica – Małołączniak jest lato oraz wczesna jesień. W lipcu i sierpniu ruch na szlaku jest największy, ale za to długość dnia i zwykle stabilna pogoda sprzyjają dłuższym trasom.

Jesienią Czerwone Wierchy pokazują swoją wizytówkę – czerwieniejące trawy sit skuciny, którym masyw zawdzięcza nazwę. Szczególnie w drugiej połowie września i na początku października grań przy słonecznej aurze przybiera intensywnie rude i czerwone barwy. To wymarzony czas na zdjęcia i długie panoramy, pod warunkiem, że nie nadejdą pierwsze, poważniejsze opady śniegu.

Zima i wczesna wiosna: wysokogórski charakter trasy

W warunkach zimowych Czerwone Wierchy stają się trasą o innym poziomie trudności niż latem. Mimo braku stromych, skalnych odcinków pojawiają się czynniki, które potrafią zaskoczyć mniej doświadczonych:

  • znaczne oblodzenie ścieżek – nawet przy małej ilości śniegu,
  • zasypanie lub zamaskowanie drogi – prowadzenie śladu po grani wymaga obycia z mapą, GPS-em i oceną terenu,
  • zagrożenie lawinowe na stokach pod granią – zwłaszcza w rejonie żlebów po stronie północnej i południowej.

Zimą przejście grani Czerwonych Wierchów wymaga karimaty lawinowej, lawinowego ABC (detektor, sonda, łopata), umiejętności ich użycia oraz znajomości podstawowych zasad poruszania się w terenie lawinowym. Ścieżka, która latem jest wyraźna i intuicyjna, przy pełnym zalodzeniu i silnym wietrze zmienia charakter na „poważną górską wycieczkę” wymagającą doświadczenia.

Burze, mgła i wiatr: co szczególnie utrudnia przejście granią

Na otwartej grani Czerwonych Wierchów ekspozycja na zjawiska pogodowe jest ogromna. Nawet umiarkowana burza, która w dolinach wydaje się nieszkodliwa, na wysokości ponad 2000 m n.p.m. staje się bezpośrednim zagrożeniem. Charakterystyczne utrudnienia:

  • burze popołudniowe – w szczycie sezonu letniego najczęściej pojawiają się wczesnym popołudniem; rozsądny plan zakłada osiągnięcie najwyższych punktów grani do południa,
  • gęsta mgła – na rozległym, trawiastym terenie potrafi znacząco ograniczyć widoczność; ścieżka jest wprawdzie dobrze wydeptana, ale w kilku miejscach rozwidlenia i obejścia skał mogą wprowadzić w błąd,
  • silny wiatr – odczuwalnie obniża temperaturę, utrudnia marsz i sprzyja odwodnieniu (przy wietrze oddech jest szybszy, a pragnienie często mniej odczuwalne).

Na grani przydaje się odzież warstwowa: cienka koszulka oddychająca, lekka bluza oraz kurtka przeciwwiatrowa lub cienka membranowa. W praktyce wiele osób, które w świetle prognozy „na 20°C” wyszły w samych T-shirtach, na Ciemniaku czy Krzesanicy kończy dzień w pożyczonych polarach lub awaryjnych foliowych pelerynach.

Sprzęt i przygotowanie: co zabrać na przejście Czerwonych Wierchów

Podstawowe wyposażenie jednodniowe

Wyjście na Ciemniak, Krzesanicę i Małołączniak przy sprzyjającej pogodzie i w letnich warunkach nie wymaga specjalistycznego sprzętu wspinaczkowego. Jednak kilka elementów wyposażenia znacząco poprawia komfort i bezpieczeństwo. W plecaku warto mieć:

Niezbędne drobiazgi, które często robią różnicę

Poza oczywistym zestawem (woda, jedzenie, kurtka) dobrze sprawdza się kilka drobiazgów, które nieraz ratują komfort, a czasem i wyjście:

  • czapka z daszkiem i lekka chusta/buff – ochrona przed słońcem na odkrytej grani i przed chłodnym wiatrem na podejściach,
  • krem z filtrem UV – nawet przy lekkim zachmurzeniu skóra na tej wysokości szybko się przypala,
  • okulary przeciwsłoneczne – szczególnie istotne na jesieni i zimą, gdy światło jest ostre,
  • czołówka z zapasem baterii – niejedna osoba kończyła zejście do Kir lub Kuźnic po zmroku, mimo ambitnych planów,
  • mini apteczka – plastry na odciski, bandaż elastyczny, coś przeciwbólowego, środek dezynfekujący w małej butelce,
  • mapa papierowa + naładowany telefon – z aplikacją offline i zapisanym przebiegiem trasy,
  • folia NRC – lekka, tania, a przy nagłym załamaniu pogody daje wymierne wsparcie termiczne.

Na Czerwonych Wierchach, gdzie przez długie godziny nie ma schroniska ani schronu bezpośrednio na grani, drobne potknięcie logistyczne potrafi przerodzić się w poważny problem. Przykład: skręcona kostka na Krzesanicy przy zachodzącym słońcu – bez czołówki i cieplejszej warstwy zejście nawet łatwym szlakiem zaczyna przypominać akcję ratunkową we własnym zakresie.

Obuwie, kijki i ubiór: praktyczne wskazówki z trasy

Buty i odzież często przesądzają o tym, czy trasa będzie przyjemna, czy stanie się męczącym „przebijaniem się” przez kolejne kilometry.

  • Buty: najlepiej lekkie buty trekkingowe z twardszą podeszwą, dobrze obejmujące kostkę. Niskie „podejściówki” sprawdzą się przy bardzo suchej pogodzie i lekkim bagażu, ale na mokrej trawie i sypkich kamieniach lepsza bywa wyższa cholewka.
  • Kijki trekkingowe: przydają się szczególnie na stromych zejściach – żółty szlak do Małej Łąki lub końcowe odcinki zejścia do Kir. Odciążają kolana, pomagają utrzymać równowagę na śliskim błocie i mokrych kamieniach.
  • Ubiór warstwowy: w plecaku minimum jedna ciepła warstwa (polar, cienka puchówka syntetyczna) oraz wiatrówka lub membrana. Rano w cieniu dolin bywa rześko, na grani mocno wieje, a w południowym słońcu robi się gorąco – przejście tego „wachlarza” temperatur w jednej koszulce bywa mało przyjemne.

Dobrym testem jest prosta myśl: czy w tym, co mam w plecaku, jestem w stanie spokojnie przeczekać godzinę przestoju na grani przy silnym wietrze, np. czekając na pomoc? Jeśli odpowiedź brzmi „nie”, wyposażenie jest za skromne.

Jedzenie i nawadnianie na dłuższym przejściu

Cała linia Ciemniak – Krzesanica – Małołączniak – z ewentualnym dojściem przez Kopę Kondracką – to kilkugodzinny marsz po otwartym terenie, bez możliwości uzupełnienia wody. Plan żywieniowy ma znaczenie.

  • Woda: w ciepły dzień dorosła osoba spokojnie wypija 2–3 litry płynów na całej pętli (dojście + grań + zejście). Część można zastąpić izotonikiem lub rozcieńczonym sokiem z solą.
  • Przekąski o wysokiej kaloryczności: orzechy, batony energetyczne, suszone owoce, kanapki z serami/tłuszczami zamiast samych warzyw. Energia z cukru prostego działa szybko, ale krótko – mieszanka węglowodanów i tłuszczu daje stabilniejsze „paliwo”.
  • Regularne małe porcje: krótkie postoje co 60–90 minut, zamiast jednego dużego „obiadu” na wierzchołku. Organizm lepiej znosi równomierne dostarczanie energii, a żołądek nie jest przeciążony przy podejściu.

Częsty scenariusz: entuzjastywny start, szybkie wejście na Ciemniak, niemal brak jedzenia po drodze, a kryzys energetyczny dopiero na Małołączniaku – wtedy nawet łagodne zejście w stronę Kondrackiej Przełęczy zaczyna ciągnąć się w nieskończoność.

Planowanie trasy: warianty wyjścia na grań Czerwonych Wierchów

Start z Kir przez Dolinę Kościeliską i Ciemniak

Klasyczny wariant „od zachodu” rozpoczyna się w Kirach. Pierwszy odcinek prowadzi dnem Doliny Kościeliskiej, następnie odbija w górę w rejonie Starego Kościeliska i prowadzi przez Chudą Przełączkę lub Polanę Upłaz na Ciemniak.

Charakterystyka tej drogi:

  • narastające podejście – im wyżej, tym stromiej, zwłaszcza w rejonie Chudej Przełączki,
  • stopniowa zmiana krajobrazu – od łagodnej, leśnej doliny po widokowe trawiaste zbocza,
  • możliwość wcześniejszego odwrotu – jeśli pogoda się psuje lub brakuje sił, zawsze można zawrócić do Kościeliskiej bez konieczności wychodzenia na grań.
Inne wpisy na ten temat:  Najlepsze szczyty Tatr na wschód słońca

To dobry wariant dla osób, które pierwszy raz chcą „poczuć” Czerwone Wierchy, ale nie są jeszcze pewne, czy przejdą całą grań. Po wyjściu na Ciemniak można zdecydować, czy ciągniemy dalej na Krzesanicę i Małołączniak, czy kończymy dzień spokojnym zejściem tą samą stroną.

Start z Doliny Małej Łąki: szybkie wybicie na Małołączniak

Wejście od strony Doliny Małej Łąki to jedna z najszybszych dróg na grań w rejonie Małołączniaka. Prowadzi przez Małą Polanę Małołącką, Wielką Polanę Małołącką i strome, widokowe zbocza w kierunku Przysłopu Miętusiego i Kobylarzowego Żlebu (w zależności od wybranego wariantu).

Cechy wejścia tą stroną:

  • stosunkowo strome podejście – w górnej części czuć przewyższenie w udach,
  • krótszy czas dotarcia na grań niż z Kir czy Kuźnic,
  • atrakcyjne widokowo polany – z ładnym kadrem na Giewont i masyw Tatr Wysokich w tle.

Dla osób o dobrej kondycji to wygodna opcja „na skróty”, jeśli zależy na szybkim znalezieniu się na Małołączniaku i kontynuowaniu w stronę Krzesanicy i Ciemniaka. Trzeba tylko uwzględnić, że zejście tym samym żółtym szlakiem po całym dniu na grani będzie wymagające dla stawów.

Start z Kuźnic: przez Halę Kondratową i Kopę Kondracką

Wariant z Kuźnic jest szczególnie popularny wśród osób, które chcą połączyć Czerwone Wierchy z pobytem w rejonie Kasprowego lub Giewontu (jako osobne dni). Szlak wiedzie przez Polanę Kalatówki i Halę Kondratową, a dalej na Kopę Kondracką.

Dlaczego wiele osób wybiera tę drogę:

  • dobrze utrzymana infrastruktura – wygodna droga do Hali Kondratowej, schronisko po drodze,
  • umiarkowane nachylenie – rozłożone równomiernie, bez wyjątkowo stromych progów aż do górnych partii Kopy Kondrackiej,
  • logistyczna wygoda – łatwy dojazd do Kuźnic z Zakopanego, możliwość powrotu do tego samego punktu (pętle lub zejście tym samym wariantem).

Po wyjściu na Kopę Kondracką pozostaje już tylko krótki odcinek w kierunku Kondrackiej Przełęczy, skąd można zdecydować, czy iść w stronę Małołączniaka, czy skrócić dzień i wrócić do Kuźnic.

Turyści na górskim szlaku wśród lasu pod chmurami w okolicach Zakopanego
Źródło: Pexels | Autor: Alex Blokstra

Stopnie trudności i warianty dla różnych poziomów zaawansowania

Dla osób początkujących w terenie wysokogórskim

Ciemniak, Krzesanica i Małołączniak w letnich, stabilnych warunkach są dobrym krokiem naprzód po pierwszych doświadczeniach w Tatrach, pod warunkiem rozsądnego doboru trasy i pogody. Bezpieczniejsze warianty dla mniej obytego turysty to:

  • wejście z Kuźnic na Kopę Kondracką, przejście na Małołączniak i powrót przez Kondracką Przełęcz oraz Halę Kondratową,
  • wejście z Kir na Ciemniak i powrót tą samą drogą, bez forsowania całej grani.

W obu przypadkach ekspozycja jest umiarkowana, a szlak szeroki. Główne wyzwanie stanowi dystans, przewyższenie i zmęczenie, nie zaś techniczne trudności czy przepaście.

Dla średnio zaawansowanych: pełna grań i długie pętle

Osoby z nieco większym doświadczeniem zwykle wybierają pełne przejście grani Czerwonych Wierchów, np. w wariancie:

  • Kiry – Ciemniak – Krzesanica – Małołączniak – Kopa Kondracka – Kondracka Przełęcz – Hala Kondratowa – Kuźnice,
  • Dolina Małej Łąki – Małołączniak – Krzesanica – Ciemniak – zejście do Kir.

To już pełnoprawne wycieczki całodniowe. Kluczowe stają się tempo marszu, gospodarka wodą i energia. Dobrą praktyką jest wyznaczenie sobie „punktu kontrolnego” w połowie dnia – np. Krzesanicy – i tam podjęcie decyzji, czy idziemy dalej, czy skracamy plan.

Dla zaawansowanych: łączenie Czerwonych Wierchów z innymi masywami

Doświadczeni turyści i biegacze górscy często traktują Czerwone Wierchy jako część dłuższych przelotów graniowych, np.:

  • połączenie Kopy Kondrackiej z Kasprowym Wierchem (przez Goryczkową) jako drugi dzień lub przedłużenie,
  • rozbudowane pętle z elementami Tatr Zachodnich – np. w połączeniu z granią w stronę Tomanowej Przełęczy.

To jednak trasy wymagające nie tylko dobrej kondycji, ale też „obycia” z szybkim poruszaniem się w zróżnicowanym terenie, umiejętności oceny czasu i rezerw pogodowych. Dla większości osób pełne przejście Ciemniak – Krzesanica – Małołączniak jest wystarczającą i satysfakcjonującą wyrypą na cały dzień.

Ochrona przyrody i etykieta na szlaku Czerwonych Wierchów

Poruszanie się w terenie parku narodowego

Czerwone Wierchy leżą w granicach Tatrzańskiego Parku Narodowego, co narzuca konkretne zasady. Odcinek graniowy biegnie po wyznaczonych ścieżkach i ich nieprzestrzeganie powoduje erozję delikatnych, trawiastych stoków.

  • Trzymanie się znakowanej ścieżki ogranicza rozdeptywanie roślinności, która na tej wysokości odradza się wyjątkowo wolno.
  • Wydeptane „skróty” nie są przypadkowe – to ślady łamania przepisów, nie alternatywne szlaki.
  • W rejonach z kosodrzewiną wychodzenie poza ścieżkę niszczy młode odrosty i przyspiesza osuwanie się ziemi.

Do tego dochodzi kwestia hałasu – głośne zachowanie wypłasza zwierzęta z naturalnych ostoi. W praktyce wystarczy mówić normalnym głosem i zrezygnować z głośnej muzyki z głośników.

Śmieci, resztki jedzenia i „niewidzialne” zanieczyszczenia

Na popularnych trasach pokroju Czerwonych Wierchów ilość odpadków rośnie wykładniczo z liczbą turystów. Nawet niewinne „tylko jedna skórka po bananie” przestaje być niewinna przy setkach powtórzeń dziennie.

  • Wszystko, co przynosisz – wynieś, w tym resztki jedzenia. Skórki, pestki, ogryzki to również śmieci.
  • Używane chusteczki higieniczne i chusteczki nawilżane zabieraj ze sobą – rozkładają się bardzo długo.
  • Jeśli potrzebujesz „awaryjnej toalety” w terenie – odejdź od szlaku, wykop mały dołek i zakryj miejsce ziemią lub kamieniem. To minimalizuje wizualny i sanitarny ślad po Twojej obecności.

Prosty nawyk to spakowanie do plecaka lekkiego woreczka na śmieci – czasem zmieści się tam nie tylko Twój własny pakiet, ale i to, co ktoś zostawił w zasięgu ręki przy ścieżce.

Praktyczne wskazówki logistyczne

Dojazd, parkingi i komunikacja zbiorowa

Z punktu widzenia logistyki Czerwone Wierchy mają tę przewagę, że można do nich podejść z kilku stron i sensownie łączyć różne środki transportu.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Jak trudny jest szlak przez Ciemniak, Krzesanicę i Małołączniak?

Szlak przez Ciemniak, Krzesanicę i Małołączniak uznawany jest za średnio trudny kondycyjnie. Technicznie jest prosty – nie ma łańcuchów, klamer ani bardzo eksponowanych miejsc, a ścieżki są stosunkowo szerokie i wygodne.

Największym wyzwaniem jest długość całej trasy (często 7–9 godzin w ruchu) oraz suma przewyższeń, która potrafi zmęczyć osoby bez wyrobionej kondycji. Dla kogoś, kto chodził już np. na Kasprowy, Giewont czy Kondracką Przełęcz, będzie to ambitny, ale realny cel.

Ile godzin zajmuje przejście Czerwonych Wierchów przez Ciemniak, Krzesanicę i Małołączniak?

Klasyczne przejście graniowe Kiry – Ciemniak – Krzesanica – Małołączniak – Kondracka Przełęcz – Kuźnice zwykle zajmuje 8–10 godzin łącznie z przerwami. Sam czas marszu, bez długich postojów, to zazwyczaj około 6,5–8 godzin.

Warto dodać przynajmniej 1–2 godziny zapasu na odpoczynek, zdjęcia i ewentualne wolniejsze tempo na podejściach. To całodzienna wycieczka, którą najlepiej zaczynać możliwie wcześnie rano.

Skąd najlepiej rozpocząć wycieczkę na Ciemniak, Krzesanicę i Małołączniak?

Najpopularniejszym punktem startowym jest Kiry (wylot Doliny Kościeliskiej) – stamtąd prowadzi wygodny wariant na Ciemniak przez Polanę Upłaz i Chudą Przełączkę. To dobry wybór, jeśli planujesz pełne przejście grani i zakończenie wycieczki w Kuźnicach lub Dolinie Małej Łąki.

Alternatywą jest Dolina Małej Łąki – żółtym szlakiem na Małołączniak – dla osób, które chcą zrobić krótszą trasę lub potraktować Małołączniak jako samodzielny cel. Kuźnice najlepiej sprawdzają się jako punkt końcowy, bo łatwo stamtąd wrócić busem do Zakopanego.

Czy Czerwone Wierchy nadają się dla początkujących turystów?

Dla zupełnie początkujących, którzy chodzili dotąd tylko po dolinach, pełne przejście grani Czerwonych Wierchów może być zbyt wymagające kondycyjnie. To jednak dobry cel dla osób mających już za sobą pierwsze tatrzańskie szczyty typu Kasprowy, Giewont czy Kondracka Przełęcz.

Jeśli dopiero budujesz formę, dobrym pomysłem jest rozpoczęcie od Małołączniaka jako samodzielnego celu (wejście i zejście przez Dolinę Małej Łąki). Pozwoli Ci to sprawdzić, jak czujesz się na grani, zanim zdecydujesz się na przejście całego masywu.

Jaki jest najlepszy kierunek przejścia Czerwonych Wierchów: z Kir czy z Doliny Małej Łąki?

Najczęściej wybierany jest kierunek z Kir przez Ciemniak i dalej przez Krzesanicę, Małołączniak na Kondracką Przełęcz, z zejściem do Kuźnic lub Doliny Małej Łąki. Daje to logiczne przejście grani bez powrotu tą samą drogą i umożliwia stopniowe „rozkręcanie się” kondycyjnie – na początku idzie się dłużej w lesie, a potem coraz wyżej.

Wybór kierunku warto też dopasować do logistyki: gdzie masz łatwiejszy parking o świcie (często Kiry), a gdzie wygodniejszy powrót busem (Mała Łąka, Kuźnice). Przy trasach „w kółko” (np. wejście Kościeliską, zejście Małą Łąką) zwykle nie ma większej różnicy, w którą stronę idziesz – zmienia się tylko układ podejść i zejść.

Gdzie zaparkować auto, planując przejście przez Ciemniak, Krzesanicę i Małołączniak?

Najważniejsze parkingi to:

  • Kiry – przy wylocie Doliny Kościeliskiej, płatne parkingi blisko wejścia do TPN, dobry start na Ciemniak.
  • Dolina Małej Łąki – parking przy głównej drodze Zakopane – Kościelisko – Witów; latem miejsca szybko się zapełniają.
  • Niżej położone parkingi przy drodze do Kuźnic – Kuźnice są zamknięte dla ruchu, więc auto zostawia się niżej i dojeżdża busem.

Planując wariant z innym miejscem startu i mety, warto zostawić samochód w punkcie, do którego łatwo wrócić busem (np. przy Dolinie Małej Łąki), a na początek wycieczki dojechać komunikacją zbiorową.

Kiedy najlepiej iść na Czerwone Wierchy – w jakiej porze roku?

Najlepszy czas na przejście Ciemniak – Krzesanica – Małołączniak to późna wiosna, lato i wczesna jesień przy stabilnej pogodzie. Szczególnie widowiskowy jest okres września i października, kiedy roślinność na stokach przybiera intensywnie czerwoną barwę – od tego pochodzi nazwa Czerwone Wierchy.

Trzeba jednak pamiętać, że grań jest całkowicie odkryta i narażona na wiatr, deszcz oraz burze, więc warunki mogą zmieniać się bardzo szybko. Zimą i wczesną wiosną to już wycieczka o zupełnie innym charakterze, wymagająca doświadczenia zimowego i odpowiedniego sprzętu lawinowego.

Najważniejsze lekcje

  • Czerwone Wierchy (Ciemniak, Krzesanica, Małołączniak i Kopiec) tworzą popularny, widokowy masyw Tatr Zachodnich, znany z czerwonego zabarwienia stoków jesienią.
  • Klasyczne przejście granią jest długie (ok. 7–9 godzin marszu) i wymaga dobrej kondycji, ale technicznie pozostaje łatwe – bez łańcuchów i poważnej ekspozycji.
  • Szlak jest odpowiedni dla osób z podstawowym doświadczeniem tatrzańskim (np. po Giewoncie, Kasprowym), stanowiąc ambitny, lecz realny cel przy stabilnej pogodzie.
  • Największe trudności to odkryta grań narażona na wiatr i załamania pogody oraz duże przewyższenia, które mogą zmęczyć mniej wprawionych turystów.
  • Przejście Czerwonych Wierchów oferuje niemal ciągłą panoramę Tatr Wysokich i Zachodnich oraz Beskidów, a także kontakt z typową tatrzańską przyrodą (hale, skały, kosówka, szansa na świstaki i kozice).
  • Najpopularniejszy wariant prowadzi z Kir przez Ciemniak, Krzesanicę i Małołączniak w stronę Kondrackiej Przełęczy, z zejściem do Kuźnic lub Doliny Małej Łąki, bez konieczności wracania tą samą trasą.
  • Dla osób z mniejszą ilością czasu lub gorszą kondycją dobrą alternatywą jest Małołączniak jako samodzielny cel z Doliny Małej Łąki, będący jednocześnie testem przed pełnym przejściem masywu.