Chata w górach, instalacja sprzed lat i przegląd, który warto zrobić samemu

0
32
Rate this post

W obiekcie położonym z dala od większego miasta serwis przyjeżdża wtedy, kiedy może, a nie wtedy, kiedy trzeba. Dlatego właściciele takich miejsc uczą się sprawdzać instalację samodzielnie, a fachowca wzywać do rzeczy, których naprawdę nie da się zrobić inaczej.

Instalacja wodna daje się przejrzeć bez specjalistycznego sprzętu, a większość objawów zużycia widać gołym okiem.

Instalacja po piętnastu latach

Systemy ze stali nierdzewnej łączone przez zaprasowanie mają jedną cechę odróżniającą je od starszych instalacji stalowych: gładką powierzchnię wewnętrzną, na której osad odkłada się wolniej.

Po kilkunastu latach pracy objawy zużycia dotyczą raczej połączeń niż samych rur. Sprawdza się więc miejsca zaprasowane, przejścia przez przegrody i punkty, w których rura styka się z innym metalem.

Przy doborze elementów do naprawy liczą się średnice, a podawane w katalogach rury nierdzewne wymiary są znormalizowane, co ułatwia uzupełnienie instalacji po latach.

Warunkiem jest zgodność systemu złączek. Rura jednego producenta z kształtką innego bywa fizycznie możliwa do połączenia i kończy się nieszczelnością po kilku miesiącach.

Co sprawdzić przy przeglądzie

Pierwszą czynnością jest obserwacja wodomierza przy zamkniętych punktach poboru. Ruch licznika oznacza przeciek gdzieś w ukryciu i jest to najprostszy test, jaki da się wykonać.

Drugą jest sprawdzenie ciśnienia manometrem. Wartość powyżej pięciu barów oznacza przyspieszone zużycie armatury i uderzenia hydrauliczne, a rozwiązaniem jest reduktor za wodomierzem.

Trzecią są połączenia widoczne: przesunięcie ręką po rurach i po złączkach przy odkręconej wodzie. Wilgoć w miejscu złącza wyczuwa się wcześniej, niż pojawi się ślad na podłodze.

Czwartą jest stan izolacji. Otulina popękana albo zsunięta z rury przestaje spełniać swoją funkcję, a przy rurach z zimną wodą oznacza skropliny mylone z przeciekiem.

Zawory, które nikt nie ruszał od lat

Zawory odcinające przy punktach poboru i zawór główny to elementy, których używa się raz na kilka lat, a potrzebne są dokładnie wtedy, gdy zaczyna lecieć.

Zawór nieruszany latami zapieka się w pozycji otwartej. Raz w roku warto przekręcić każdy do końca i z powrotem, co zajmuje minutę i utrzymuje je w stanie używalności.

Przy zaworach kulowych objawem zużycia jest opór przy przekręcaniu i kapanie przy trzpieniu. Wymiana takiego elementu zajmuje kwadrans, jeśli da się odciąć odcinek, i pół dnia, jeśli nie.

Woda z własnego ujęcia

W obiektach poza siecią wodociągową dochodzi studnia, pompa, zbiornik przeponowy i filtracja. Każdy z tych elementów ma własne objawy zużycia i własny cykl obsługi.

Filtr mechaniczny czyści się regularnie, bo piasek w wodzie niszczy uszczelnienia pompy i armaturę w ciągu jednego sezonu. Wkłady wymienia się według wskazań producenta, a nie po pogorszeniu się jakości wody.

Przy wodzie twardej osad odkłada się na grzałkach i w wymiennikach. Obniżenie temperatury wody użytkowej do około pięćdziesięciu pięciu stopni spowalnia to i nic nie kosztuje.

W obiektach udostępniających wodę gościom obowiązują wymagania dotyczące jakości wody przeznaczonej do spożycia. Badanie wykonuje się okresowo i warto mieć wynik, bo bywa przedmiotem kontroli.

Osobną kwestią jest instalacja w pomieszczeniach nieogrzewanych i przy ścianach zewnętrznych. To właśnie tam woda zamarza najpierw, a w budynku używanym okresowo skutki widać dopiero przy kolejnym przyjeździe. Izolacja tych odcinków i możliwość ich opróżnienia to dwie rzeczy, które sprawdza się przy każdym przeglądzie.

Zapas części na miejscu

W obiekcie oddalonym od sklepów zapas decyduje o tym, czy usterka zatrzyma pracę na godzinę, czy na trzy dni. Lista jest krótka i mieści się w jednym pudle.

Podstawą są uszczelki w kilku rozmiarach, wężyki przyłączeniowe, perlatory, materiał do uszczelniania połączeń gwintowanych oraz kilka złączek w najczęściej używanych średnicach.

Przy instalacjach zaprasowywanych dochodzi narzędzie i szczęki odpowiadające systemowi. Bez nich żadnej naprawy na połączeniu zaprasowywanym nie da się wykonać samodzielnie.

Warto też zapisać, co i kiedy było wymieniane. W obiekcie, w którym prace wykonują różne osoby przez kilkanaście lat, notatka z datami jest jedynym sposobem, żeby ustalić wiek poszczególnych elementów, a przy ocenie, co wymienić przy najbliższym remoncie, ma to realne znaczenie.

Warto też mieć spisane, gdzie w budynku znajdują się zawory odcinające poszczególne odcinki. Przy przecieku w nocy jest to informacja rozstrzygająca, a w obiekcie, w którym instalacja rozrastała się przez lata, nikt jej nie pamięta z głowy.

Kompletowanie i zakup

Przy uzupełnianiu materiału liczą się średnica, system złączek, ciśnienie robocze i zakres temperatur. Elementy do wody użytkowej i do ogrzewania różnią się i nie stosuje się ich zamiennie.

Warto kupić o kilka złączek więcej, niż wynika z planu. Przy naprawie w starej instalacji zdarza się, że trzeba odciąć dłuższy odcinek, co zmienia całą konfigurację połączeń.

Asortyment systemów instalacyjnych, złączek i armatury z podanymi średnicami oraz ciśnieniami roboczymi prowadzi hurtownia Onninen. Karty katalogowe znajdziesz na www.onninen.pl.